
Przedsiębiorcy i dziennikarze wciąż traktują się często nieufnie. Jednym z celów Instytutu Staszica jest przezwyciężenie tej nieufności i budowanie wiarygodnych, opartych na rzetelności, otwartości i wzajemnym szacunku relacji pomiędzy obiema grupami.
Gdzie leżą dziś główne przeszkody? Z konferencji zorganizowanej w marcu 2012 roku przez Krajową Izbę Gospodarczą a także raportów publikowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wynika, że najpoważniejszymi przeszkodami są:
1. Nieudostępnianie informacji
W Polsce mamy duży problem z dostępem do informacji nie tylko z sektora publicznego, ale i prywatnego. Szczególnie dotyczy to wyników finansowych. Spółki mają obowiązek publikować swoje wyniki finansowe w „Monitorze Polskim B”, ale mało kto respektuje te nakazy. Uzyskanie danych finansowych najprostszą drogą, czyli poprzez pytanie, w przypadku małych i średnich spółek często kończy się odmową. Wyjątek stanowią – z oczywistych względów – spółki giełdowe. I tu – jak zwracają uwagę dziennikarze – sytuacja jest bardzo dobra.
2. Nieprzygotowanie do kontaktów z mediami
Niektóre nawet duże polskie firmy nie mają wyznaczonych osób, które dbałyby o kontakty z prasą, odpowiadały za dostarczanie informacji dziennikarzom. Dziennikarz dzwoniący do firmy odbija się od drzwi do drzwi, od działu do działu. Firmy też nie szukają w dostatecznym stopniu kontaktów z mediami. Nie przygotowują dostatecznie ciekawych informacji, za to zasypują redakcyjne skrzynki mailowe nachalnym spamem, który z miejsca wędruje do kosza.
3. Nieumiejętny PR
Jako specjalistów od public-relation firmy często zatrudniają amatorów, czy osoby w wadliwy sposób pojmujące działanie tej branży. Jeden z dziennikarzy napisał: „Weźmy choćby spotkania pr-owskie, czy powinny służyć lepszemu poznaniu, czy budowaniu wizerunku?” Dziennikarzy szczególnie irytują sytuacje, w których pr-owcy najpierw zapraszają ich na rozmaitego rodzaju imprezy, eventy, a potem traktują je jako rodzaj zapłaty za przyszłą pozytywną publikację. Należy tu uwzględnić także specyfikę branży – dobrzy dziennikarze ekonomiczni bywają często wyczuleni, bardziej niż choćby ich koledzy zajmujący się polityką czy tematyką społeczną, na punkcie wszelkich prób korupcji własnej osoby.
4. Nieufność i stereotypy
Dziennikarze ekonomiczni narzekają, że traktowani są przez biznes nieufnie. Oto kilka opinii: „Firmy często są przekonane, że dziennikarz zwracający się do nich działa na zlecenie konkurencji”, „Jeśli dziennikarz dzwoni w jakiejś sprawie do firmy – to zwykle ma własne plany, które z zasady każda korporacja traktuje podejrzliwie i nieufnie”, „Firmy z góry obawiają się, że jeśli udzielą dziennikarzowi pożądanej przez niego informacji to z miejsca im to zaszkodzi, nawet jeśli nie świadczy ona na ich niekorzyść”. Dziennikarze zwracają uwagę na często pełne obaw podejście przedstawicieli firm, z którymi muszą się komunikować: „zbyt często ulegają oni stereotypom mediów jako nastawionych wyłącznie na sensację, krew, niszczenie, a przecież większość publikacji ekonomicznych to po prostu informacje czy analizy”.
Zarówno dziennikarze ekonomiczni, jak i wielu z przedsiębiorców zwracało uwagę, że w ostatnim czasie relacje między mediami a biznesem się poprawiają. Media szczególnie interesują nowe technologie, jednostkowe sukcesy przedsiębiorców startujących od zera, szczególnie kobiet – przedsiębiorców.
Sdp.pl, KIG, Forum Dziennikarzy